Kalifornijski startup Sondors na wystawie samochodowej w Los Angeles zaprezentował prototyp trójkołowego modelu samochodu elektrycznego. Jedną z ciekawostek zastosowanych w tym pojeździe jest brak deski rozdzielczej – zamiast niej kierowca używa swojego smartfona. Zaskoczeniem jest również cena – ma ona wynosić 10 tys. dolarów!

W czasie gdy świat maniaków technologicznych cieszy się ze stosunkowo niewielkiej ceny Tesla Model 3 – około 35 tys,. dolarów – jeden z wielu amerykańskich startupów udowadnia właśnie, że samochód elektryczny może być jeszcze tańszy.

Zaprezentowany na targach w Los Angeles pojazd to trójkołowiec. W jego wnętrzu znajduje się miejsce dla trzech pasażerów. W zależności od wybranej przez klienta specyfikacji zasięg tego pojazdu będzie wynosił 120, 240 lub 320 kilometrów. Auto może być ładowane z domowej sieci elektrycznej, a do 100 km/h będzie przyspieszało w pięć sekund.

Prace nad modelem Sondors trwały przez ostatnie siedem miesięcy. Startup zebrał na ten cel ponad milion dolarów. Aby wprowadzić ten samochód do produkcji potrzebne są dodatkowe 20 milionów dolarów.

Sam startup został założony w 2015 roku zbierając przy tym 6 mln dolarów na produkcję roweru elektrycznego. Obecnie w ofercie znajduje się sześć modeli jednośladów kosztujących od 499 dolarów. Wyposażone są one w 350- watowe silniki elektryczne i akumulator litowo-jonowy o pojemności 8,7 amperogodzin.

Przy okazji chciałbym tylko przypomnieć, że podobny pojazd powstał kilka lat temu w podwarszawskim Pruszkowie mniej więcej w 2009 roku!