Stało się. Pierwszy w historii Nocny Rajd Maluchów już za nami. Fiat 126p i Warszawa w tle jak zwykle zachwycali, ale przede wszystkim dopisali pozytywnie zakręceni właściciele „maluchów”, którzy w poniedziałkowy wieczór ruszyli na miasto. Pośród nich znalazła się nasza ekipa jadąca zielono-żółtym Minionem.

Aleosochozi??? Przede wszystkim chodzi o dobrą zabawę, zwiedzanie miasta i przewietrzenie maluszka! Nocny Rajd Maluchów ma proste zasady, tak proste jak konstrukcja auta Fiat 126p. Jeden samochód, dwie osoby w załodze i sześć punktów kontrolnych – czyli 126. Co więcej, #nrm odbył się 12 czerwca  – kolejne 126. Całe to zamieszanie zorganizowała nieformalna grupa miłośników Fiata 126p – f126p.com, którą bez większych problemów można znaleźć na facebooku.

Nocny Rajd Maluchów – GALERIA:

Wszyscy spotkaliśmy się około godziny 19 na terenie FSO w garażu Toyota Team Classic  znajdującym się w budynku należącym kiedyś do zakładowej straży pożarnej, w którym obecnie znajduje się Fundacja P1. Tutaj nastąpiło przywitanie „chlebem i solą”, czyli w tym przypadku oranżadą i klasycznym wyrobem rodem z PRL’u – czekoladowym blokiem.

Nocny Rajd Maluchów

Załogi otrzymały przygotowanego przez organizatora „road booka” z sześcioma lokalizacjami – na liście punktów znalazła się Karowa, dworzec Warszawa – Powiśle, znana z filmów Barei poczta na ul. Ludnej oraz Stadion Narodowy, restauracja „Centrum zarządzania światem” i plac Hallera.


 

Należało je po kolei odwiedzić, a na miejscu zrobić zdjęcie i wrzucić na facebooka z odpowiednim hasztagiem. Trasę dojazdu do kolejnych punktów załoga wybierała samodzielnie – liczyło się, kto pokona najkrótszy dystans wg wskazań licznika.

Przygotowana przez nas trasa nie była oczywista, miejscami pojawiały się remonty oraz jednokierunkowe odcinki. Nawigacja pomagała, ale korzystając tylko z jej wskazań, kierowca nie miał pewności, czy uda mu się uzyskać najmniejszy przebieg. Pięciu załogom udało się osiągnąć najlepszy wynik na poziomie 19 kilometrów, dodatkowo oznaczyli się na Facebooku w każdym miejscu i wykonali poprawnie zadanie dodatkowe, więc w tym przypadku zadecydował czas przejazdu. Ten rajd miał na celu nie szaleńczą jazdę po mieście, ale w stu procentach turystyczne zwiedzanie miasta po zmroku – wyjaśnia Michał Horodeński, organizator #nrm f126p.com.Michał Horodeński, f126p.com

Dodatkowe punkty startujące zespoły mogły zdobyć za opublikowane zdjęcia na facebooku, realizację zadania specjalnego i czas jazdy. Uczestnicy na przejechanie trasy mieli symboliczne 126 minut.

Nasz Minion w pełnej krasie oraz fabryczny kierowca benzina.pl (Minion po lewej)