Całkiem niedawno Audi zaliczyło wpadkę publikując na swoim oficjalnym polskim profilu zdjęcie przedstawiające „przewagę dzięki technice” na tle Pomnika Powstania Warszawskiego. Dzisiaj – ku zaskoczeniu niemieckich inżynierów – model A7 spalił się ze wstydu podczas testów w Alpach.

Do tego niefortunnego wydarzenie doszło prawdopodobnie podczas testów sprawdzających wydajność konstrukcji podczas ciągnięcia przyczepy. Na zdjęciach widać płomienie wydobywające się spod maski auta.

Na szczęście ludzie jadący w samochodzie zdołali się uratować. Nikomu nic się nie stało. Ucierpiała tylko duma konstruktorów.

Jeden z testerów próbował zgasić samochodową gaśnicą niewielki pożar. Ale jak wiadomo taka gaśnica nadaje się tylko i wyłącznie do „zaliczenia” kontroli policyjnej, a nie do gaszenia pożaru.

W ciągu 20 minut ogień całkowicie zniszczył samochód. Na tym etapie można uznać, że testu nie zaliczyła ani gaśnica, ani A7.